Aktualności

Blog otwarty!
Zapraszamy do zapisów!


Lista wolnych zawodów już na blogu, szukajcie w zakładce "Dla Autorów".

Z dniem 19.09 rekrutacja na patologów zostaje wstrzymana.

Obecny szablon wykonany wspólnymi siłami przez część naszej Załogi.

9.21.2000

We took a back road, we’re gonna look at the stars


Związek K.Wright i J.Sheltona miał nie przetrwać próby czasu. Miał być jednym z tych, które kończą się jeszcze zanim naprawdę się zaczną. Nie mniej jednak w pewnym momencie przepiękna Kate zaczęła paradować z brzuszkiem. Mówią, że dopiero wtedy ta para się naprawdę w sobie zakochała. Niestety John nie był wobec panny Wright zupełnie szczery. 
Miesiąc po ślubie przyniósł do domu niemowlę z nieprawego łoża. Dziewczynkę o imieniu Grace. Dziewczynka miała nieco inny kolor skóry niż reszta rodziny i zawsze trzymała się z boku. No dobrze, zawsze trzymała się dosłownie kilometr przed rodziną. Była najżywszym dzieckiem na całych przedmieściach. Nieustannie tylko skakała, krzyczała i tańczyła. 
Kate na początku dosłownie nie mogła na nią patrzeć. Udawała , że w domu jest tylko mały Xavier i nikt inny, ale nawet ona nie mogła ciągnąć tego w nieskończoność. Gdy Grace miała 5 lat z jej życia zniknęła wszelka kobieca ręka wraz z bratem. Wychowywana przez zaplątanego we własnym życiu dziennikarza była dość dziwnym przypadkiem. Zawsze robiła czego nie powinna. Była miłośniczką łażenia po drzewach i w ich okolicach zaliczyła pierwsze kontuzję. Majestatycznie spadając z ulubionej wierzby w wieku 7 lat złamała rękę. Dwa lata później historia się powtórzyła.
 P.Shelton nigdy nie był w stanie jej opanować. Grace nie lubiła bawić się z innymi dziećmi, "bo one były takie głupie". Od niepamiętnych czasów biegała sama po mieście. Rzucanie w innych kamieniami uważała za świetną zabawę, a jej ojciec tylko patrzał na nią z politowaniem mrucząc pod nosem coś o tym, że w przyszłości to dziecko nie ma szans na w miarę normalne życie i pracę. Zawał zmył go z powierzchni ziemi , gdy dziewczyna skończyła 19 lat. 
Na początku próbowała swoich sił jako dziennikarka licząc, że "ma to we krwi". Nie miała. Jej artykułów dosłownie nie dało się czytać. Żadna gazeta nie chciała ich drukować. Grace nigdy nie była dla siebie zbyt wyrozumiała, więc bez wszelkich niepotrzebnych rozważań i rozterek postanowiła, że zaciągnie się do wojska. 
Wojsko było zupełnie zgodne z jej wyobrażeniami. Nabrała formy i do perfekcji opanowała używanie broni. W wieku 25 lat zaciągnęła się do FBI. Sama nie jest do końca pewna jak. Gdzieś po drodze jej kariery w służbach specjalnych się zakochała... I tak stała w białej sukni przed ołtarzem, a wybranek zwiał. Jednym z największych marzeń Grace w tamtym momencie było zakopanie go żywcem. Jej marzenia potrafią nie ulegać zmianom przez naprawdę długi czas...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz